Ostróda: Zarzut usiłowania zabójstwa i areszt dla podpalacza z Samborowa
Kara nawet dożywotniego więzienia grozi 68-letniemu mężczyźnie, który podpalił wielorodzinny budynek, w którym oprócz niego mieszkało 17 osób. Prokurator, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zdecydował się zmienić zarzut i oskarżył go o wielokrotne usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. W wyniku pożaru, w którym na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, dach nad głową straciło 5 rodzin. Wstępnie straty oszacowano na około pół miliona złotych. Ryszard L. decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące.
W środę, po intensywnych poszukiwaniach, prowadzonych przez kilkudziesięciu policjantów i strażaków, do których użyto również psa specjalnie wyszkolonego do tego rodzaju działań, zatrzymano mężczyznę – mieszkańca spalonego budynku, który od czasu pożaru ukrywał się w lesie. Ryszard L. początkowo usłyszał zarzut spowodowania pożaru i narażenia na utratę życia wielu osób. Prokurator, który w czwartek zapoznawał się z materiałem dowodowym zebranym przez policjantów postanowił zmienić zarzuty i oskarżył mężczyznę o 17-krotne usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem popełnione z pobudek zasługujących na szczególne potępienie. Przypomnijmy, w środę około 2.00 w nocy, w wielorodzinnym domu w Samborowie wybuchł pożar, który jak się później okazało, celowo spowodował jeden z mieszkańców. Mężczyzna swoje postępowanie tłumaczył konfliktami sąsiedzkimi. Przez kilkanaście dni przygotowywał się do tego, co zrobił. Wcześniej kupił substancję łatwopalną, którą wykorzystał przy podpalaniu. Wiedział, że pożar szybko się rozprzestrzeni, ponieważ miał drewnianą konstrukcję. Kiedy dom stanął w płomieniach, 68-latek uciekł do lasu. Tam, jeszcze tego samego dnia zatrzymali go policjanci.
W czwartek sąd przychylił się do wniosku prokuratora i aresztował mężczyznę na 3 miesiące. Za wielokrotne usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia.

